Translate
Najnowszy film
Pomóż nam pojechać dalej :)
Klaudyna & Pablito
Kraje w których byliśmy:
EuroTrip 2013 dzień po dniu:
Popularne posty
Łączna liczba wyświetleń
Obsługiwane przez usługę Blogger.
Obserwatorzy
Znajdź nas na Facebooku
Archiwum bloga
-
►
2015
(1)
- ► października (1)
-
▼
2013
(11)
- ► października (1)
-
▼
sierpnia
(9)
- Eurotrip 8. Sycylia - Palermo, Trapani - i powrót ...
- Eurotrip 7. W trzy dni z Wenecji na Sycylię
- Eurotrip 6. Włochy - weekend w Wenecji
- Eurotrip 5. Peschiera del Garda (koło Werony)
- Eurotrip 4. Trzy dni w podróży :)
- Eurotrip 3. Holandia - Shiedam, Rotterdam, Haga
- Eurotrip 2. Z Berlina do Holandii :)
- Eurotrip 1. Z Rzeszowa do Warszawy i Berlina
- Słowacja 26 - 28 lipca 2013
Szukaj na tym blogu
sobota, 17 sierpnia 2013
Na początek przepraszamy za wszystkie błędy, ortografy, zjadane literki - takie warunki, że trzeba szybko pisać :D Na spokojnie poprawimy.
Dziękujemy za wszystkie komentarze i dobre rady :)
W czwartek zwiedzaliśmy super miejscowość Peschiera del Garda koło Werony. Jest tam piękne jezioro, w okolicy widok na Alpy, czysta woda jak w basenie :) Miasteczko położone nad jeziorem niewątpliwie przyciąga turystów, najwięcej z Włoch, Niemiec i Holandii. Jeżeli będziecie mieli okazję musicie się tam wybrać, my odkryliśmy je zupełnie przypadkiem dzięki Włochom, z którymi dotarliśmy tu aż z Francji :)
Po zwiedzaniu miasteczka i wykąpaniu się w jeziorze postanowiliśmy usiąść chwilę z gitarą i zarobić na bieżące wydatki :) Udało nam się zarobić jakieś 26 euro :D Zagraniczna kariera muzyczna wciąż trwa, ciągle w trasie :) Poszliśmy też na pizzę, jeżeli nie chcecie płacić dodatkowo kilku euro za miejsce do siedzenia przy stoliku lepiej weźcie pizzę lub coś innego na wynos :)
No i jak zwykle nocleg na stacji paliw na jakiejś łące za krzakami :D Kempingi we Włoszech - przynajmniej blisko znanych miejsc - są *** i **** gwiazdkowe. Są świetne ale trochę nie na naszą kieszeń. Do tej pory udało nam się nie płacić za żaden nocleg i właściwie za żadne dojazdy (nie licząc tych w miastach). Za jedzenie praktycznie zwraca nam się po graniu na gitarze.
Udało się spotkać Polaków z Poznania. Drugiego dnia, kiedy myśleliśmy jak się wydostać na autostradę, Paweł podszedł zapytać czy nie wiedzą którędy prowadzi droga do Bolonii. W ten sposób dostaliśmy mapę Europy, trochę starszą ale im już nie była potrzebna. To ciekawe doświadczenie przejechać pół Europy bez mapy :D Niestety dalej nie mamy mapy Włoch, nigdzie nie było, a teraz zastanawiamy się czy kupować skoro tak dobrze idzie do tej pory bez map :) Zanim podładowaliśmy telefon na jakiejś stacji żeby skorzystać z gps, pobłądziliśmy oczywiście kilka razy. W reszcie zrezygnowani po jakiś 4 godzinach położyliśmy się na karimatach i wtedy podjechał do nas chłopak z dziewczyną z Włoch (serdecznie pozdrawiamy!) i zapytał czy czegoś nie potrzebujemy i że może nas podwieźć. Pojechaliśmy z nim do najbliższej stacji paliw na autostradzie do Mediolanu. Na koniec dostaliśmy piwo :)
Przeszliśmy na drugą stronę na autostradę prowadzącą do Wenecji i w stronę Bolonii. Napisaliśmy dwie kartki i postanowiliśmy, że weekend spędzimy tam, gdzie się dostaniemy. Na stacji spotkaliśmy w tirze Rzeszowiaków na dębickich blachach od których dostaliśmy wodę i sok :) Na całej trasie spotykamy naprawdę życzliwych ludzi :) Kiedy rozmawialiśmy z Amerykaninem, który również podróżuje z dziewczyną na stopa z gitarą podjechało do nas włoskie małżeństwo z synkiem, którzy zobaczyli kartkę Wenecja, a że jadą w tamtą stronę bez problemu nas wezmą :)
Weekend w Wenecji!! :)
P.S. Filmu z tego dnia nie będzie... Problemy techniczne.
P.S.2 . We wpisie poniżej pokazał się już najnowszy film :)
Etykiety:Eurotrip 5,Włochy
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(Atom)
Ale jesteście odważni poruszając się bez mapy : D
OdpowiedzUsuńPiekne zdjęcia!